Zamykam oczy
Słyszę cichy szept
"Gdzie jesteś?" pytam
Lecz ty nie słyszysz mnie
Aniele
Niech twe skrzydła oplotą mnie
Chcę poczuć ciepło Twoich nagich ramion
Zobaczyć miłość w Twych błękitnych oczach
Serce przyspiesza
Me myśli układają się w twój obraz
Z oczu płyną gorzkie łzy
Nieprawdziwe są me sny
Patrzy w lustro
Widzi brzdką twarz
Słyszy kłamstwa
I anielski głos
Nagle wszystko mówi że to był żart
Ona- naiwna, On- oszukać ją chciał
Serce jej pękło - popłynęła krew
Umarła jej dusza zostawiając już mnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz